Pamiętacie, jak jakiś czas temu wspominałam, że jako nagrodę od pewnego redaktora dostałam ekspres przelewowy i myślałam, że pan sobie takiego trudu zadał, żeby go wygrzebać z zakurzonych półek magazynu? Nie doceniłam jego starań. To wizjoner był! Bo okazuje się, że to hipsterskie przecież jest. Teraz moda na kawę  z ekspresów przelewowych! Właśnie w TV o tym mówią. Oniemiałam z wrażenia. Bo kawa z przelewowego jakaś taka lurowata mi się zawsze wydawała. I z amerykańskim kinem mi się kojarzyła, bo w każdym filmie bohaterowie sobie taką parzyli. Do tej chwili byłam dumna ze swego ciśnieniowego, bo mogłam sobie latte parzyć, a Mężusiowi espresso. A teraz dupa zimna, już niemodne, trzeba się przerzucić na przelewowy, jeżeli człowiek za modą chce podążać. A ja przecież chcę! Hipstersi z wielkich miast piją kawki przelewowe. Aeroekspres to nowoczesny design, przeciskanie kawy przez filtr. Super sprawa. Albo zalewanie kawy zimną wodą na 24 godziny, żeby się macerowała. Napój jako świetne orzeźwienie na letnią pogodę. Z kostką lodu. Taka będzie moda tego lata. Już nie snobistyczny Starbucks, o nie! Już kubki ze Starbucksa można wyrzucić. Odetchną ci, którzy trudu sobie zadawali i w barach mlecznych zakupioną kawkę do kubka z logo Starbucksa przelewali, coby się po Więcej >