Dzisiaj będzie bardzo króciutki wpis. Nie z powodu braku natchnienia, ale raczej z powodu historii, którą chcę opowiedzieć. Jej puenta nie wymaga komentarza. Ponadto jestem od wczoraj w Warszawie i raczej dostępu do internetu w akademiku mieć nie będę, więc na komentarze odpowiem dopiero w niedzielę wieczorem. Piszcie jednak, nie krępujcie się. Ostatnio filozoficzne pytanie typu, kiedy człowiek staje się łysy, przypomniało mi pewną rodzinną historię, o której dzisiaj opowiem. Jednak zacznę od tego filozoficznego pytania. Kto to jest łysy, każdy wie, każdy przynajmniej raz widział takiego osobnika. Łysy jest bez włosów. Ma glacę gładką jak kolano. Ale kiedy człowiek staje się łysy? Jak wypadnie mu ostatni włos? Czy może jak pierwszy? Tak się ostatnio zastanawiałam… Nie dlatego że nie mam nic lepszego do roboty. Po prostu taką zagadkę rzucił nam ostatnio wykładowca podczas zajęć. I ja od razu przypomniałam sobie pewną rodzinną historię. Zastanowiło mnie: czy bezzębnym człowiek staje się po wypadnięciu ostatniego zęba? Chociaż tutaj wydaje się łatwe ze względu na pochodzenie tego słowa (bez+ząb). Ja jednak postanowiłam zagłębić się w temat. Czy jak ma się jednego lub dwa, to jest się jeszcze „zębnym”? Tylko co komu po jednym zębie? Jedzenia i tak nie pogryzie. Same papki musi Więcej >