Właśnie mija pół roku, od kiedy prowadzę blog. Wkroczyłam na ścieżkę blogowania ot tak, żeby zająć czymś czas. Nagle skończył się remont, w nowym miejscu zamieszkania nie miałam żadnych znajomych, brakowało kontaktu z ludźmi. A że zawsze lubiłam pisać, postanowiłam spróbować sił w blogowym świecie. Trwam tak do dzisiaj. Wciągnęło mnie na maksa. Dzięki temu zaczęłam czytać blogi innych, a nigdy wcześniej tego nie robiłam. Okazało się, że za wszystkimi tymi blogerkami i blogerami idą ciekawe historie, często świetny język, poczucie humoru. Czasami mam wrażenie, że to dobrzy znajomi: Zagubiona, Ulabrzydula, Super5, Młoda Polka, Demirja, Siwa, Peradon, Sabinka, Psychoblozka, MagdalenaF. i inni. Tak samo jest z moimi czytelnikami, którzy chętnie komentują moje wpisy. Mam wrażenie, że znam ich nie tylko z tego wirtualnego świata. Jest Justyna, z którą umówiłam się latem na ciacho i herbatkę; Krzychu, który prowokuje do zamieszczania większych zdjęć; Sławek, który wpada od czasu do czasu i czyta wszystko hurtem; jest moja kuzynka Malwina i ciocia Wilczyca; jest Erer, która ma bardzo refleksyjne spojrzenie na życie; jest Stefan, który rzadko, ale celnie rzuci jakiś komentarz; Kasia, na którą zawsze mogę liczyć; Joanna, którą ostatnio bolał „łeb” na zmianę pogody i niestety nie przyniosło to należytych skutków; Ola, Więcej >