Ale miałam piękny weekend! Po prostu muszę się pochwalić. Byłam w Sopocie na spotkaniu blogerów recenzenckich i autorów. Pierwszy raz uczestniczyłam w tej imprezie w ubiegłym roku. I już wtedy wiedziałam, że nie ma szans, by opuścić jakiekolwiek następne spotkanie w tym gronie. Rewelacja. A kiedyś zarzekałam się, że żadnych większych spotkań blogerów, bo tylko o kasie, o zarabianiu na blogach, o statystykach, o lansowaniu się, reklamach itp. Oczywiście od razu można poznać, kto celebryta w blogosferze, a kto nie. Brrrr! Atmosfera nie dla mnie. Przyrzekłam więc sobie, że nigdy w życiu. Ale wiadomo, zarzekała się żaba błota. W tamtym roku pojechałam do Sopotu na spotkanie pod tytułem: „A może nad morze? Z książką” i wciągnęło mnie. A to wszystko dzięki Dominice z bloga „Czytam, bo chcę i już”. To ona mnie tak wciągnęła. I chwała jej za to! I wielbić Dominikę będę po wieki!

Z autorów byli między innymi: Alek Rogoziński, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Pruska, Ewa Formella. A blogerów nie jestem w stanie wymienić wszystkich, ale to były babki pierwsza klasa! (I jeden rodzynek). I wszyscy zainteresowani książkami! WSZYSCY! A podobno czytanie marnie u nas wygląda. A tam ponad czterdzieści osób i wszyscy wyjechali z tobołkami wypełnionymi książkami. Więcej >