Wróciłam. Będę miała sporo do opowiadania, ale najpierw pilna sprawa. Pisałam kiedyś, że 1 czerwca ma się ukazać wznowienie „Żółtej tabletki”. I w związku z tym jest pewien kłopot – okładka. Wydawca podpowiedział, by rzucić hasło na blogu i zebrać opinie na temat propozycji pani grafik.

Ci, którzy czytali, wiedzą, że to zbiór humoresek. Dominuje w nich groteska, absurd i purnonsens. Póki co, mamy dwie okładki. Przyznam, że mnie się podobają, ale dostałam sporo wiadomości na priv na temat jednej z nich. Celowo nie będę pisać której, żeby niczego nie sugerować. Na pewno jest tak, że są osoby, którym się nie podoba żadna, ale są też tacy, którzy uważają, że jedna (albo druga) jest odpowiednia i nadaje się idealnie. Mamy więc zagwozdkę, którą wybrać. A może powinna powstać zupełnie inna? Wtedy jaka?

To pierwsza z okładek, która budzi tak dużo emocji, więc sami rozumiecie, mamy niezłą zagwozdkę.

Jeżeli mogę Was prosić, przyjrzyjcie się okładkom i wyraźcie swoje zdanie. Która okładka Wam się podoba lub nie i dlaczego? A może macie pomysł na zupełnie inną? Dwie osoby za najciekawsze wypowiedzi nagrodzę dowolnie wybraną swoją książką lub audiobookiem. Zależy mi na konstruktywnej krytyce. Jeżeli Wam się nie podobają, to dlaczego? Może należy usunąć tylko jakiś Więcej >