Ostatnio jedna rzecz mnie rozbawiła na tyle, że zastanawiam się, w jaki sposób robiony jest nabór do policji. Zanurkowałam w tej refleksji i o mało co się nie zachłysnęłam wnioskami. Ale zostawmy to.

Tata do mnie zadzwonił wieczorem i zrelacjonował to, co usłyszał w TV, upewniając się kilka razy, czy rozumiem głupotę bohaterów zdarzeń. Nie rozumiałam, niestety.

Podobno policja została wezwana do dziwnego przypadku. Złośliwy pies dokuczał kotu. Nie wiem, kto wezwał na pomoc policję, ale musiał być bezradny, a pies wyjątkowo złośliwy. Tylko co robił kot w pobliżu psa? Włóczył się po wsi i prowokował! Kto to widział się włóczyć? Dawniej należała się kara za włóczęgostwo. Policjanci więc wypisali mandat właścicielowi psa za znęcanie się nad słabszym kotem. Ale żeby sprawiedliwości stało się zadość (chwała policjantom), wypisali również mandat właścicielowi kota. Bo kot nie powinien się włóczyć po wsi. Miejsce kota jest w jego domu lub obejściu!

Sprawiedliwie? Bardzo!

I ja od razu pochwaliłam Nutusia. Mądry kot. Nie włóczy się nigdzie i nawet łapy nie przełoży poza granicę z sąsiadami. Co najwyżej siada przed siatką oddzielającą go od sąsiedniej posesji i zawodzi. Być może kiedyś dostaniemy mandat za to, że kot zakłóca mir domowy. Za to kotka sąsiadów podchodzi do siatki i wali Nutusia na oślep łapami. Mandat powinna dostać za akty agresji. Jutro wzywam policję, niech sprawiedliwość zagości i u nas. A! I jeszcze kot weterynarza przychodzi do Nutusia, nic nie robiąc sobie z tego, że to nie jego terytorium. Najzwyczajniej w świecie się włamuje. Ostatnio czmychnął mi z piwnicy. I co? Mandat się należy!

Mój tata się śmiał z policjantów, że cepy. Ja tam się z tym nie zgadzam. Sprawiedliwość zatryumfowała. Nieważne, że to pies i kot. Za agresję i nękanie drugiej istoty należy się mandat. Bez wątpienia. Za włóczęgostwo i prowokację też mandat. Ja bym jeszcze właścicieli kogutów we wsi ukarała, bo podejrzewam, że ptaszyska pieją przed szóstą rano i zakłócają ciszę nocną. Z całym szacunkiem dla drobiu, ale jak sprawiedliwość, to na całego. Jeszcze można by kogoś ukarać. Ot, tak dla przykładu. Porządek musi być.