Kochani, kiedy czas do świąt coraz bardziej się kurczy, śmiem podejrzewać, że jesteście zaganiani, ubieracie choinki, lepicie pierogi albo walczycie z karpiem, składam Wam najserdeczniejsze życzenia. Niech w Waszych domach pachnie piernikiem, niech będzie rodzinnie i magicznie. Nie musi być idealnie jak reklamie telewizyjnej, ma być swojsko, tak jak lubicie Wy i Wasza rodzina. A zakalcem się nie przejmujcie. Może mieć niezapomniany smak, jeżeli w domu jest odpowiednie ciepełko.

A w Nowym Roku niech spełniają się Wasze marzenia, realizują cele! I co najważniejsze, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Oczywiście połączonego z pogodą ducha.

Uściski świąteczne!

To ostatnie świąteczne życzenia, jakie składam Wam w tym miejscu. W następnym roku spotkamy się tutaj: annasakowicz.pl (przeprowadzka w toku).

 źródło pixabay

PS  Jeszcze muszę Wam coś opowiedzieć, bo chichrałam się wczoraj z mojego męża. Wieczorem poszłam do swojego gabinetu, by zapakować prezenty, między innymi był tam podarunek dla Sławka. A co zrobił mój genialny mąż? Niby w drodze do garażu, niby przypadkiem zajrzał przez okienko z dworu (a ja przy biurku przy samym oknie z tymi paczkami!). A potem cieszył się, że widział swój prezent! Noż! Tylko jajka ogolić, dać krótkie majtki i do przedszkola. Głupawka wieczorna więc była zagwarantowana.

Mam nadzieję, że nie szukacie swoich prezentów po domu.  :lol: