Metoda na wnuczka

Metoda na wnuczka ciągle pewnie przynosi zysk podłym ludziom, którzy wykorzystują naiwność i wiarę starszych ludzi. Nigdy moja rozczochrana nie pojmie, jak to się dzieje, że człowiek jest w stanie wykorzystać słabość drugiego człowieka po to, by się wzbogacić. Nigdy.

W telewizji co jakiś czas ostrzegają i przypominają. Oglądaliśmy niedawno z mężem program, w którym przedstawiciele banków mówili o zabezpieczeniach, jakie stosują, by chronić starszych ludzi. Podobno pracownicy banków zostali specjalnie przeszkoleni, by ewentualnie pomagać starszym ludziom próbującym wypłacać pieniądze ze swoich kont. Tym bardziej jak widzą, że przychodzą do oddziału z „obstawą”. Podobno kasjerka ma się upewnić, że starszemu człowiekowi nic nie grozi i nie jest naciągany. Została przecież w tym kierunku odpowiednio przeszkolona.

Usłyszałam, zakodowałam i przyjęłam, że tak jest. Zapomniałam tylko wziąć poprawkę na to, że przecież to, co mówią w TV, nie bardzo jakoś znajduje potwierdzenie w życiu.

Moja babcia, od kiedy się do nas sprowadziła, powtarzała nam, że jak będzie ładna pogoda, będzie się dobrze czuła i będzie miała czas, to pojedziemy z nią do banku, by zlikwidowała konto, na które od lat nic nie wpłacała i miała tam zaledwie kilkaset złotych.

Nadszedł wreszcie dzień, że mieliśmy tę sprawę załatwić. Mówię do męża, by sam jechał z babcią, bo po Więcej >