Porządki w domu przypomniały mi, że trzeba też zrobić porządek ze sobą. Mus się przebadać. Profilaktyka ważna. U mnie obowiązkowe badania – jedne raz na pół roku, by sprawdzić, czy cholerstwo nie wróciło, drugie raz na rok, by mieć innego dziada pod kontrolą. I tak od razu pomyślałam, by zapytać Was, czy pamiętacie o profilaktycznych badaniach. Pamiętacie?

Dla mnie są one zawsze stresujące. No, ale zapisałam się już do jednego lekarza na drugiego stycznia, więc zacznę 2018 z przytupem (mam nadzieję, że pozytywnym).

Pamiętam, że jak rok temu w czerwcu wychodziłam ze szpitala, lekarz powiedział mi, bym pilnowała swoich wypisów i wyników badań, bo to już całkiem niezła historia chorowania.

Uśmiecham się wstecz, bo człowiek ma zawsze nadzieję, że inaczej będzie pisał swoją historię, ale najłatwiej, jak się okazuje, pisze się historię choroby. Mam więc dwie teczki, w każdej inna część tej historii.

A kiedy widzę akcje na FB z jakimiś dziwnymi łańcuszkami typu udostępnij serduszko, uśmiech, bombkę, kota, nos itp. to nóż mi się w kieszeni otwiera. Uważam, że o badaniach profilaktycznych należy mówić wprost. Kobiety, badajcie cycki, róbcie też cytologię. Faceci, macajcie sobie jądra. I sprawa jasna.

Wierzę, że się sprawdzacie, a kto nie, to dupsko w troki i do lekarza, bo żartów Więcej >