Znacie Nutusia, prawda? Stwierdzam, że mój kot jest zwierzakiem doskonałym. Nie dość, że robi u mnie za pierwszego redaktora i usuwa niepotrzebne wątki (obgryzając moje notatki), to jeszcze nie bierze za to kasy, a na pocieszenie zawsze przytuli.

Dzisiaj musi być o zwierzu idealnym.

Kupiłam właśnie gaz pieprzowy – taki do użycia w razie ataku psa. Ja wiem, że za chwilę zjedzą mnie miłośnicy czworonogów.

Uwierzcie, ja całe życie wychowywałam się z psami. Uważałam, że nie ma lepszego przyjaciela niż moja Kropka, potem Sabka, a potem jeszcze Dianka (niestety psy żyją krócej niż człowiek) i wiem, jakie to mądre zwierzęta. Szkoda tylko, że ludzie są (czasami) durni. Jestem oczywiście przeciwniczką trzymania psa na łańcuchu i nakopałabym do dupy każdemu, kto tak więzi swojego zwierzaka. Ale przeginanie w drugą stronę wywołuje mój sprzeciw. Jak wiecie, jeździmy ze Sławkiem rowerami. Już kilka razy zdarzyło się nam, że wybiegły na nas psy, bo oczywiście brama posesji otwarta na oścież i pupilek biega, gdzie chce. A taki rowerzysta to niezła atrakcja. Raz uratowały nas rowery, którymi się zasłanialiśmy, bo o mało nie zostaliśmy pogryzieni przez dwa wściekłe kundle. Właściciel oczywiście nic się nie przejął, może nawet się cieszył, że psy właśnie polują na niezłe mięsko Więcej >