Ale mieliśmy sentymentalną podróż do czasów dzieciństwa! Wybór był jak zwykle trudny, ale udało się. Zdecydowaliśmy komisyjnie, że płyty trafią do Michała i Siwej. Proszę o kontakt na adres: anna.a72@wp.pl. Serdecznie gratulujemy i dziękujemy za wspólną zabawę.

W lutym ukaże się „Złodziejka marzeń” na płycie, więc też będzie konkurs, a w marcu po premierze powieści „Już nie uciekam” oczywiście znów! Narobiło się.

Pisałam jakiś czas temu, że pracuję nad nową wersją „Żółtej tabletki”. Chciałabym bardzo, żeby okładkę do książki zaprojektowało Jajo. To by było coś takie wspólne dzieło. I chichramy się obie, co prawda na odległość do monitorów, ale dobre i to.

Jajo szukało charakterystycznych elementów opowiadań. I pisze do mnie:

„Czyli mam wybór pomiędzy śmiercią, trupem, martwym kotem, kranem w głowie, cmentarzem…

CO TY MASZ W GŁOWIE?”.

I przyznam, że to bardzo trudne pytanie. Bo ja za cholerę nie wiem, co w tej mojej głowie siedzi, ale jak mi Jajo pokazało swoją pierwszą wizję okładki, to już wiem, że mam to samo, co Jajo.

Zdarzało się, że rodzice mówili, że to siano w głowie, albo kiełbie we łbie. Jedno z dwóch, choć ja bym pewnie wolała, by w głowie zakwitły mi fiołki.

Czasami młodym ludziom się wydaje, że jak człowiek jest w wieku dojrzałym, to wszystko o sobie Więcej >