Nie wiem, jak Wy zareagowaliście na aferę związaną z molestowaniem w Stanach, ale mnie to poruszyło. Bo nawet Dustin Hoffman miał za co przepraszać. Smutno się zrobiło.

Sporo się mówiło ostatnio o tym. Była akcja na Facebooku, wiele kobiet przyznawało, że spotkało się z molestowaniem. Z pewnością trzeba mieć dużo odwagi, by opowiedzieć o takim traumatycznym zdarzeniu. Czasami to zbyt bolesne i kobiety nie chcą do tego wracać.

I wydawać by się mogło, że jeżeli tak dużo się o tym mówi, potępia tych molestujących, to może coś to zmieni. Hm… Wiem, to naiwne myślenie. Życzeniowe.

Sytuacja z ostatnich dni.

Jest około piętnastej. Duże miasto. Młoda dziewczyna samotnie wraca do domu. Zauważa, że jest obserwowana przez pewnego trzydziestolatka. Postanawia więc wsiąść do autobusu, bo w autobusie, wiadomo, więcej ludzi. W godzinie szczytu tłok. Facet wsiada za nią, staje blisko, aż za blisko, cały czas zagaduje.

− Dokąd jedziesz? Umówisz się ze mną? Masz chłopaka? Ładna jesteś… − I tego typu niewyszukane teksty. Kiedy dziewczyna nie reaguje, zaczyna ją dotykać. Próbuje objąć.

− Proszę mnie nie dotykać! – dziewczyna mówi głośno i zdecydowanie, licząc na to, że ktoś stanie w jej obronie. Próbuje się odsunąć od zboka, ale w autobusie jest ścisk, więc ktoś obok syczy jeszcze na Więcej >