Szykuję się na wiedźmę. Coraz lepiej potrafię przepowiadać przyszłość. A tę tajemną wiedzę przekazuje mi Babcia. Niektóre znaki odczytuję już z palcem w…, a nawet bez palca w wiadomym miejscu:

1)      Jeżeli śnią się Wam Cyganie, to znaczy, że nie jedliście kolacji.

Babcia nas ostrzegła, że jeść przed spaniem trzeba koniecznie, bo inaczej to zginiemy marnie.

2)      Jak kichacie, to ktoś Was wspomina.

Opcji z katarem i przeziębieniem nie ma. Kichawa po prostu po to została dana człowiekowi, żeby zawiadomić go o tym, że ktoś intensywnie o nim myśli. Nie wiem tylko, czy dobrze, czy źle. Tego być może nos nie wyczuwa.

3)      Jak łamie w kościach, to zmiana pogody. To chyba logiczne, nie?

4)      Spadnie łyżka – przyjdzie kobieta. Spadnie widelec – przyjdzie mężczyzna. Nie wiem tylko, co będzie, jak spadnie nóż. Muszę to poobserwować. I też wydaje się to logiczne, bo przecież łyżka ma przyjemne krągłości, a na widelec można coś nadziać. Jak w życiu, prawda?

5)      Jak swędzi ręka, przyjdzie renta. To najprzyjemniejszy, wg Babci, znak. I zawsze swędzi na czas, tylko bywa, że listonosz przyjdzie o dzień później.

6)      Wszelkiego rodzaju sny to znaki. Babcia perfekcyjnie przeczuwa, jak się ma zdarzyć coś złego. Po prostu się jej przyśni. Jednego tylko jeszcze ciągle nie rozszyfrowała, Więcej >