Miałam wielki plan popracować w weekend, a wyszło, jak wyszło. Może u Was było trochę lepiej.

Zastanawiałam się jednak nad jedną rzeczą. Muszę kupić prezent na osiemnaste urodziny pewnemu młodemu mężczyźnie. Pomysłu oczywiście nie mam, a kasa nie wchodzi w grę. W ogóle nie lubię dawać pieniędzy w prezencie. Czasami, wiadomo, zdarzy się, ale nawet jeżeli daje się pieniądze, to gadżet (albo karta podarunkowa) musi być.

Od tego myślenia mózg się lasował tak bardzo, że postanowiłam poprosić pana Google o pomoc. I wtedy dopiero oniemiałam całkowicie. Podobno doskonałe prezenty to kask imprezowicza z rurką od razu do gęby (puszka na czerepie rubasznym), pas imprezowicza na piwo – z puszkami powbijanymi w niego niczym pociski, zestaw kieliszków w najróżniejszym kształcie, flaszki równie wymyślne, zegary seksu itp. Ba! Nawet kostium zawodnika sumo można by sprezentować jakiemuś chudzielcowi. A chyba jednak najbardziej mnie rozbawiła krwawa zasłonka pod prysznic z napisem „Help me”. To naprawdę dobre, już widzę minę obdarowanego za każdym razem, gdy wchodzi do łazienki.

Przeglądając stronę z prezentami dla facetów, doszłam do wniosku, że chyba bardzo chcą czuć się twardzielami, bo kubki, poduszki, otwieracze… wszystko dla twardzieli (cokolwiek to znaczy). A! Jest też puszka z pierdami! No cudo po prostu i tylko za 49 Więcej >